Przytulisko w Głownie zostało założone w 1998 roku.

Powstało by dawać schronienie zwierzętom, które są porzucane przez swoich właścicieli. Zwierzęta te wygłodzone błąkają się po ulicach miasta, są znajdowane przez mieszkańców Głowna w lasach - przywiązane do drzew lub zakopane żywcem – szczeniaczki. Zdarzało się nam już także wyławiać psy ze studni, z jeziora... Inwencja ludzi w znęcaniu się nad zwierzętami wydaje się nie mieć granic... 

Psy trafiające do nas przywożone są także bezpośrednio przez swoich właścicieli. Czasami wynika to z trudnej sytuacji życiowej – ktoś nie może opiekować się już zwierzęciem (wyjeżdża, jest chory), jednak nierzadko zdarzają się przypadki oddawania psa, ponieważ „nie szczeka”, znudził się lub po prostu jest już stary i chory...

Mamy również kilka psów, które dosłownie wyrwaliśmy z piekła jakie urządzili im ich „opiekunowie”... Psy były bite, miały rany i siniaki na całym ciele, były wychudzone (nie dostawały jedzenie czasem przez klika dni), były przetrzymywane w ciemnej komórce i zawsze potwornie, niewyobrażalnie przestraszone... Do tej pory kulą się w budach i boją podnieść wzrok...

Zobacz archiwum aktualności:

2011
2010

2009-2008